53. "Syn zakonnicy" Joanna Jax

"Syn zakonnicy" to książka, której się bałam. Z jednej strony mnie zaniepokoiła, a z drugiej mocno zaintrygowała. Przeraziło mnie głównie to, że opowiada ona o miłości zakonnicy - wiecie, nie oszukujmy się - życie zakonne jest raczej ubogie w fascynujące i bujne życie uczuciowe. Jednak poczułam się bardzo zaciekawiona, w jaki sposób autorka poprowadzi tę książkę i co więcej - bardzo chciałam się dowiedzieć, czy ta historia jest prawdziwa. Kiedy zastanawiałam się, czy podjąć się recenzowania tej pozycji pomyślałam sobie, że opcje są dwie - albo to będzie wielka porażka albo genialna powieść. Od dawna planowałam poznać twórczość Joanny Jax, postanowiłam więc zaryzykować. Okazało się, że zdecydowanie wygrała druga opcja - książka jest wspaniała!




Jerzy Rosiak przez ponad sześćdziesiąt lat wiódł spokojne i uporządkowane życie. Pewnego dnia, od swojego umierającego brata, dowiaduje się, że nie jest dzieckiem swoich rodziców. Waldemar na łożu śmierci wyjawia, że prawdziwymi rodzicami Jerzego byli zakonnica i niemiecki oficer, zaś Rosiakowie jedynie przyjęli go na wychowanie kiedy był jeszcze małym chłopcem. Jerzy Rosiak, a w rzeczywistości Seweryn Kessler, bardzo długo próbuje odzyskać tożsamość, jednak wciąż napotyka na mur milczenia. Siostry z zakonu, do którego należała matka mężczyzny, zapalczywie zaprzeczają jakoby ich służebnica kiedykolwiek miała dziecko. Jedynie dalsza kuzynka zakonnicy i mieszkańcy jej rodzinnej miejscowości podtrzymują, że siostra Judyta była matką. To jednak tylko słowa, których nie można podeprzeć żadnymi dowodami. Jedynym niezaprzeczalnym dowodem pojawienia się na świecie Seweryna mogłyby być pamiętniki zakonnicy, które pisała przez całe życie, jednak po jej śmierci znikają one w tajemniczych okolicznościach. Komuś bardzo zależy na tym, aby człowiek będący owocem trudnej i niespełnionej miłości nigdy nie poznał prawdy.

Książka została podzielona na dwie części. Pierwsza to historia, która rozgrywa się w bieżących czasach. Jerzy Rosiak dowiaduje się o swojej prawdziwej przeszłości, stara się za wszelką cenę dociec prawdy i odzyskać utraconą tożsamość. W tej części dużą rolę odgrywa postać młodziutkiej siostry Miriam, zakonnicy, która opiekowała się umierającą siostrą Judytą. Ta na łożu śmierci podarowała jej swój szkaplerz, w którym ukryty był kluczyk, służący do otworzenia sekretnej skrytki z pamiętnikami. Miriam miała za zadanie wydobyć je z ukrycia i oddać bratanicy siostry Judyty, przysięgając, że nie przeczyta ich ani nie odda nikomu innemu. Młoda zakonnica bardzo poważnie podchodzi do powierzonego jej zadania, jednak na jej drodze staje niezliczona ilość problemów. To poważna próba jej wiary i oddania, która dodatkowo zostaje skomplikowana przez pewnego bardzo przystojnego mężczyznę.

Druga część to wspomnienia siostry Judyty, które zaczynają się, kiedy kobieta miała zaledwie siedemnaście lat i dopiero rozważała możliwość wstąpienia do zakonu. Od tego czasu wiele zmienia się w jej życiu - wyjeżdża na studia do Paryża, gdzie poznaje uroczego Rudolfa von Kesslera, dla którego całkowicie traci głowę. Jednak okoliczności nie sprzyjają związkowi młodej Polki i niemieckiego żołnierza. Wkrótce wybucha wojna i wielka miłość zdaje się skazana na porażkę. Amelia wstępuje do zakonu, gdzie przybiera imię Judyta. Jednak przekorny los niespodziewanie ponownie stawia na jej drodze Rudolfa.


"Syn zakonnicy" to opowieść o wielkiej, niespełnionej miłości. To historia o trudnych wyborach oraz decyzjach, których skutki odczuwamy przez całe życie. To przerażający opis kłamstwa i obłudy, jakiego dopuszczają się ludzie, by osiągnąć zamierzony cel. Joanna Jax w swojej najnowszej książce pokazała, jak diametralnie różnią się czasy, w których obecnie żyjemy od tych, w których żyła i dorastała siostra Judyta. Kiedyś nie do pomyślenia było, żeby postąpić wbrew woli rodziców czy też zrezygnować z powołania w imię miłości do drugiego człowieka. Dzisiejszy świat nie ma już żadnych wartości - rodziny zostają rozbite wskutek zdrad małżonków, księża i zakonnice porzucają obraną ścieżkę i odchodzą ze służby Bogu, by żyć wśród ludzi i wchodzić w związki z ukochanymi osobami. Siostra Judyta była zupełnie inna - kierowała się w życiu rozumem i rozsądkiem, odrzucając głos serca. Konsekwencje podjętych wyborów odczuwała do końca swoich dni.

Po przeczytaniu całej książki patrzę na tę sprawę zupełnie inaczej, niż kiedy zaczynałam ją czytać. Na koniec upłakałam się jak bóbr. To wszystko co spotkało siostrę Judytę wydaje się tak strasznie niesprawiedliwe i smutne, że nie mogę odgonić ponurych myśli. Jak wiele ta kobieta musiała wycierpieć w życiu tylko dlatego, że prawdziwie pokochała niewłaściwą osobę. To mogła być wspaniała miłość, która nie miała szansy się ziścić przez podłe czasy, w jakich przyszło żyć tej dwójce ludzi. O ile we wstępie napisałam Wam, że sięgnęłam po książkę, bo byłam ciekawa, czy ta historia zdarzyła się w rzeczywistości, tak teraz nie chcę tego wiedzieć. Mam nadzieję, że nie i że nikt nie musiał przeżywać takiego dramatu. Również historia siostry Miriam okazała się mieć zaskakujące zakończenie - kibicowałam tej dziewczynie z całych sił i cały czas liczyłam na to, że los będzie jej przychylny. Te dwie zakonnice żyły w zupełnie innych czasach i na ich przykładzie autorka genialnie ukazała różnice, jakie zaszły w ludzkim postrzeganiu świata.

Książka jest piękna. Pokazuje nam, że zawsze warto słuchać swojego serca. Ono pokaże, co dla nas najlepsze. Przypomniała mi, jak wielką sympatią darzyłam niegdyś romanse historyczne - wszelkie historie, które dzieją się w przeszłości stanowią ciekawą odskocznię od tego, co nas otacza. I choć książka może wydawać się mocno kontrowersyjna, w końcu opowiedziana w niej historia godzi w dobre imię Kościoła, to jednak warto ją przeczytać. Po jej lekturze raczej nikt nie powinien źle myśleć o siostrze Judycie. Polecam z całego serca!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Videograf.

"Syn zakonnicy"
Joanna Jax
Liczba stron 400
Wydawnictwo Videograf
Premiera 15.05.2018

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

181. "Książkożercy" - nowości z serii książeczek do samodzielnego czytania

Jako nauczyciel niebywale cenię sobie książki, które są stworzone z myślą o dzieciach rozpoczynających swoją przygodę z czytaniem. Bo z dzi...