229. "Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsza gra" - "Zwierzątka" i "Mniam!" - gry dla dwulatków - wydawnictwo Egmont

Kiedy tylko je zobaczyłam od razu zaświeciły mi się oczy z zachwytu! Jeśli śledzicie mój blog lub po prostu interesujecie się książkami dla dzieci pewnie już dobrze wiecie, że wszystko co ukazuje się w serii "Akademia Mądrego Dziecka" to absolutne hity! Wiecie - ruchome elementy, okienka, przezroczyste szybki, dziurki i otworki - wszystko fantastyczne! Ale gry dla dwulatków, które dziś chcę Wam zaprezentować, to totalny szał! U nas zostały już przetestowane na wszystkie możliwe sposoby, a rezultat testów znajdziecie w filmiku, który przygotowałyśmy dla Was razem z Zosią. Zapraszamy!

228. "Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsze bajeczki" - wydawnictwo Egmont

Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że niezmiennie zachwycam się każdą nowością z serii "Akademia Mądrego Dziecka". Do tej pory moim faworytem była kolekcja książeczek z ruchomymi elementami - "Pierwsze słowa". Ale w styczniu wydawnictwo Egmont postanowiło zaskoczyć mnie jeszcze bardziej i wypuścić nowość - kolekcję książeczek pod tytułem "Pierwsze bajeczki". Tutaj także mamy ruchome elementy, ale pojawia się coś więcej - fabuła! I to jest strzał w dziesiątkę! Idealna kontynuacja dla maluchów, które wymagają już czegoś więcej niż pojedyncze słowa. Zapraszam do poniższego wpisu, w którym możecie dokładnie obejrzeć książeczki i zachwycić się nimi. Tak jak ja!


227. "Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsze słowa" - wydawnictwo Egmont

Lubię, kiedy Zosia sama otwiera szafkę, wyciąga książkę i ją czyta. Jeśli chodzi o książeczki z serii "Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsze słowa" to można śmiało uznać, że zostały one przez moją córkę zaczytane niemalże na śmierć. Ich ruchome elementy to absolutny hicior, który robi furorę nawet wśród odwiedzających nas dorosłych. Bardzo się cieszę, że doczekaliśmy się nowych tytułów tej serii i z radością Wam je zaprezentuję.


226. "Światło w środku nocy" Jojo Moyes - RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Moja przygoda z książkami Jojo Moyes nie jest długa - znam w zasadzie tylko "Srebrną zatokę", która bardzo mi się podobała, a na półce mam "Zanim się pojawiłeś", które dostałam na Targach Książki w Krakowie. Niemniej jednak orientuje się o czym pisze autorka, dlatego byłam bardzo zaskoczona, kiedy przeczytałam zapowiedź jej najnowszej książki. Umieszczenie akcji w latach 30. XX wieku, w ogóle w przeszłości, to całkowita nowość u Jojo Moyes. I wiecie co? Oby takich eksperymentów było jak najwięcej, bo "Światło w środku nocy" to powieść, której nie da się zapomnieć. Skończyłam ją czytać już dobry tydzień temu, a mimo to emocje nie opadły - pisząc tę recenzję mam oczy pełne łez, bo tak pięknej opowieści nie czytałam już dawno (a może nigdy...?).


225. "Podróż Cilki" Heather Morris

Pozostając w klimacie literatury obozowej przeniosłam się z Auschwitz-Birkenau do odległego, koszmarnie zimnego Workutłagu na Syberii, nieco ponad sto kilometrów od koła podbiegunowego. To właśnie tam została zesłana Cilka, bohaterka, którą poznałam w powieści "Tatuażysta z Auschwitz". Po wielkim sukcesie tejże książki jej autorka - Heather Morris postanowiła, że nie może przejść obojętnie obok postaci młodej żydówki, która zdaniem Lalego Sokołowa była najdzielniejszą osobą, jaką kiedykolwiek znał. Zapraszam na premierową recenzję powieści, która ma szansę stać się kolejnym bestsellerem.


224. "Tatuażysta z Auschwitz" Heather Morris - Wydawnictwo Marginesy

Książka, o której dziś chcę Wam opowiedzieć przestała na mojej półce niemalże dwa lata. Bałam się jej jak przysłowiowy diabeł wody święconej i obchodziłam ją szerokim łukiem. Z góry założyłam, że to będzie ciężka lektura. Sami rozumiecie - życie w obozie nie było przecież usłane różami. Tymczasem okazało się, że tytułowy Tatuażysta był jak kot - zawsze spadał na cztery łapy, dlatego też jego los w Auschwitz był zupełnie inny od losu innych Żydów, którzy tam trafili, a ja książkę pochłonęłam w trzy wieczory, bo nie mogłam się od niej oderwać. Teraz już rozumiem, dlaczego ta pozycja tak długo utrzymuje się na listach bestsellerów. Zapraszam do lektury poniższej recenzji, w której opowiem więcej o absolutnie wyjątkowej postaci, jaką był Lale Sokołow.


223. "Wspaniała planeta Ziemia i jej przyroda" Ignotofsky - ART EGMONT

Książki autorstwa Rachel Ignotofsky słyną nie tyle z treści, co z fenomenalnych ilustracji! Autorka wydała do tej pory dwie książki o słynnych kobietach - przodowniczkach w dziedzinie nauki i sportu. Tym razem postanowiła przybliżyć najmłodszym czytelnikom zagadnienia dotyczące naszej planety - Ziemi. Na początek powiem Wam jedno - ależ ta książka jest piękna! Jeśli chcecie zobaczyć i przeczytać o niej więcej, zapraszam do lektury poniższej recenzji.


222. "Kraina Lodu II" - książki wydawnictwa Egmont!

Nikt nie wie tego lepiej niż ja - nauczyciel edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej. Dzieci opanowało prawdziwe szaleństwo związane z nowością kinową - filmem "Kraina lodu II". W zasadzie nie ma w tym nic dziwnego, bo pierwsza część była prawdziwym hitem. Nie miałam jeszcze okazji zobaczyć nowego filmu, za to z radością pokażę Wam dziś kilka książek, które z pewnością sprawią radość wszystkim małym fankom i fanom Elsy i Anny.


221. "Akademia Mądrego Dziecka. Odkryj przyrodę" - "Na farmie", "W oceanie", "W Arktyce" - wydawnictwo Egmont

Pozostając w temacie idealnych książkowych pomysłów na prezenty - dziś przedstawiam Wam trzy wyjątkowe książeczki, które pokochają już dwulatki! Co do tego nie mam żadnych wątpliwości, bo widzę co dzieje się w moim domu. Zosia ogląda je sto razy dziennie, wskazuje zwierzątka, które zna i naśladuje ich odgłosy. Jednym słowem - jest szał! 

220. "Basia do słuchania" Zofia Stanecka, Marianna Oklejak (książka + audiobook!)

Dokładnie za miesiąc mój blog będzie obchodził drugie urodziny. Z jednej strony można więc uznać, że bloguję dość długo, ale z drugiej to zaledwie krótka chwila. Na rynku czytelniczym pojawiło się w tym czasie mnóstwo nowości, a także kolejnych tomów znanych serii. Jedną z nich jest "Basia" - seria książek o rezolutnej, czasami obrażalskiej, ale bardzo sympatycznej dziewczynce, która skradła moje serce zaledwie pięcioma książkami, które zdążyłam poznać w czasie swojej przygody blogerskiej. Ale właśnie teraz, dzięki nieocenionemu wydawnictwu Egmont, moje życie się odmieniło! Rzadko zdarza się, żeby wydawca stworzył tak genialną książkę, która z pewnością na długo zagrzeje pierwsze miejsce na mojej liście polecajek! Rozsiądźcie się wygodnie w fotelu i przeczytajcie poniższą recenzję, bo gwarantuję Wam - prezent świąteczny dla dzieciaków macie już z głowy!


219. "Smerfy i maszyna snów" Peyo - wydawnictwo Egmont

Bardzo lubię czytać komiksy o przygodach Smerfów. Sprawia mi to dużo większą radość niż oglądanie tej bajki w telewizji. Dlatego ogromnie się cieszę, kiedy w moje ręce trafia najnowszy tom, a kiedy siadam w fotelu żeby go przeczytać - przepadam! Muszę od razu poznać całość i nie ma siły, która by mi to przerwała. Dokładnie tak było także tym razem, kiedy to Smerfy znalazły w lesie maszynę snów. Zapraszam Was do lektury krótkiej recenzji.


273. "Zwyczajna kobieta" Anna Płowiec - recenzja przedpremierowa

Przepis na zwyczajne życie. Miłość, wierność, uczciwość, zaufanie, tolerancja czy przyjaźń to podstawowe składniki życia, zwłaszcza w związk...