Biblijna królowa Estera - postać, którą możemy poznać śledząc Stary Testament. Jej historia okazała się na tyle inspirująca dla autorki bestsellerowych powieści - Angeli Hunt, że postanowiła ona przedstawić ją czytelnikowi w nieco inny, bardziej przystępny sposób. Dzięki temu opisana w Księdze Estery ukochana króla Kserksesa staje się kobietą taką jak my - zakochaną, oddaną swemu mężczyźnie, odrzuconą i niespełnioną, a nie jedynie odrealnioną postacią opisaną na kartach Biblii. Dla mnie "Estera. Królewskie piękno" to jedno z najbardziej pozytywnych zaskoczeń czytelniczych. To taka książka, po której nie spodziewałam się wiele, a dostałam bardzo dużo.
232. "Prawda przychodzi nieproszona" - "Osiedle Pogodne" tom I - Magdalena Majcher
Przeczytałam wiele książek autorstw Magdaleny Majcher i za każdym razem jestem pod wrażeniem drobiazgowości z jaką autorka tworzy swoje historie. Jeśli powieść historyczna to poparta sprawdzonymi faktami, jeśli obyczajowa i współczesna, to temat jest przemyślany i dogłębnie zbadany na potrzeby czytelników. Nie boi się poruszać tematów będących często tabu, o których lepiej nie mówić lub może się wydawać, że nie wypada. I zawsze trafia w dziesiątkę! W jej powieściach często pojawiają się tematy związane z psychologią: depresja poporodowa ("Wszystkie pory uczuć. Lato") czy trauma dziedziczona ("Saga nadmorska"). Tym razem mamy mroczną powieść psychologiczną z mocno rozbudowanym wątkiem kryminalnym.
231. "Dobre ciastko" Joanna Dubler
Nigdy nie mów nigdy! - to ponadczasowe przysłowie, które idealnie oddaje moją aktualną sytuację czytelniczą. Miesiąc temu zadzwoniła do mnie sąsiadka z pytaniem, czy wybiorę się z nią do kina na "365 dni". Bez zastanowienia odpowiedziałam, że tak! Perspektywa wieczoru poza domem, bez dziecka, była dla mnie tak kusząca, że nie myślałam o niczym innym. Ale po kilku dniach przyszła refleksja... Może przed obejrzeniem filmu warto byłoby przeczytać książkę? I tak właśnie ruszyła lawina! Wpadłam w wir czytania powieści romantyczno-erotyczno-gangsterskich i nie mogę się z niego uwolnić. Jestem jak zahipnotyzowana. Między innymi dlatego jedną z moich ostatnich zdobyczy jest książka "Dobre ciastko", która sądząc po opisie miała być całkiem interesująca. Czy jednak spełniła ona moje oczekiwania? O tym przeczytacie w poniższej recenzji.
230. "Białe róże z Petersburga" Joanna Jax
Joanna Jax zdecydowanie stoi na czele moich ulubionych autorek i z każdą kolejną powieścią ugruntowuje swoją pozycję. Pisze ona książki, które zapadają w pamięć, poruszają ważną tematykę historyczną i cechują się całą gamą wyrazistych postaci. W "Białych różach z Petersburga" autorka odrobinę zmieniła swój zwyczajowy styl, stawiając na pierwszym miejscu miłość. Nie myślcie proszę, że to będzie proste love story z happy endem. Poznajcie historię Leny, która podzieliła swoje serce między dwóch mężczyzn.
229. "Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsza gra" - "Zwierzątka" i "Mniam!" - gry dla dwulatków - wydawnictwo Egmont
Kiedy tylko je zobaczyłam od razu zaświeciły mi się oczy z zachwytu! Jeśli śledzicie mój blog lub po prostu interesujecie się książkami dla dzieci pewnie już dobrze wiecie, że wszystko co ukazuje się w serii "Akademia Mądrego Dziecka" to absolutne hity! Wiecie - ruchome elementy, okienka, przezroczyste szybki, dziurki i otworki - wszystko fantastyczne! Ale gry dla dwulatków, które dziś chcę Wam zaprezentować, to totalny szał! U nas zostały już przetestowane na wszystkie możliwe sposoby, a rezultat testów znajdziecie w filmiku, który przygotowałyśmy dla Was razem z Zosią. Zapraszamy!
228. "Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsze bajeczki" - wydawnictwo Egmont
Czytelnicy mojego bloga wiedzą, że niezmiennie zachwycam się każdą nowością z serii "Akademia Mądrego Dziecka". Do tej pory moim faworytem była kolekcja książeczek z ruchomymi elementami - "Pierwsze słowa". Ale w styczniu wydawnictwo Egmont postanowiło zaskoczyć mnie jeszcze bardziej i wypuścić nowość - kolekcję książeczek pod tytułem "Pierwsze bajeczki". Tutaj także mamy ruchome elementy, ale pojawia się coś więcej - fabuła! I to jest strzał w dziesiątkę! Idealna kontynuacja dla maluchów, które wymagają już czegoś więcej niż pojedyncze słowa. Zapraszam do poniższego wpisu, w którym możecie dokładnie obejrzeć książeczki i zachwycić się nimi. Tak jak ja!
227. "Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsze słowa" - wydawnictwo Egmont
Lubię, kiedy Zosia sama otwiera szafkę, wyciąga książkę i ją czyta. Jeśli chodzi o książeczki z serii "Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsze słowa" to można śmiało uznać, że zostały one przez moją córkę zaczytane niemalże na śmierć. Ich ruchome elementy to absolutny hicior, który robi furorę nawet wśród odwiedzających nas dorosłych. Bardzo się cieszę, że doczekaliśmy się nowych tytułów tej serii i z radością Wam je zaprezentuję.
226. "Światło w środku nocy" Jojo Moyes - RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Moja przygoda z książkami Jojo Moyes nie jest długa - znam w zasadzie tylko "Srebrną zatokę", która bardzo mi się podobała, a na półce mam "Zanim się pojawiłeś", które dostałam na Targach Książki w Krakowie. Niemniej jednak orientuje się o czym pisze autorka, dlatego byłam bardzo zaskoczona, kiedy przeczytałam zapowiedź jej najnowszej książki. Umieszczenie akcji w latach 30. XX wieku, w ogóle w przeszłości, to całkowita nowość u Jojo Moyes. I wiecie co? Oby takich eksperymentów było jak najwięcej, bo "Światło w środku nocy" to powieść, której nie da się zapomnieć. Skończyłam ją czytać już dobry tydzień temu, a mimo to emocje nie opadły - pisząc tę recenzję mam oczy pełne łez, bo tak pięknej opowieści nie czytałam już dawno (a może nigdy...?).
225. "Podróż Cilki" Heather Morris
Pozostając w klimacie literatury obozowej przeniosłam się z Auschwitz-Birkenau do odległego, koszmarnie zimnego Workutłagu na Syberii, nieco ponad sto kilometrów od koła podbiegunowego. To właśnie tam została zesłana Cilka, bohaterka, którą poznałam w powieści "Tatuażysta z Auschwitz". Po wielkim sukcesie tejże książki jej autorka - Heather Morris postanowiła, że nie może przejść obojętnie obok postaci młodej żydówki, która zdaniem Lalego Sokołowa była najdzielniejszą osobą, jaką kiedykolwiek znał. Zapraszam na premierową recenzję powieści, która ma szansę stać się kolejnym bestsellerem.
224. "Tatuażysta z Auschwitz" Heather Morris - Wydawnictwo Marginesy
Książka, o której dziś chcę Wam opowiedzieć przestała na mojej półce niemalże dwa lata. Bałam się jej jak przysłowiowy diabeł wody święconej i obchodziłam ją szerokim łukiem. Z góry założyłam, że to będzie ciężka lektura. Sami rozumiecie - życie w obozie nie było przecież usłane różami. Tymczasem okazało się, że tytułowy Tatuażysta był jak kot - zawsze spadał na cztery łapy, dlatego też jego los w Auschwitz był zupełnie inny od losu innych Żydów, którzy tam trafili, a ja książkę pochłonęłam w trzy wieczory, bo nie mogłam się od niej oderwać. Teraz już rozumiem, dlaczego ta pozycja tak długo utrzymuje się na listach bestsellerów. Zapraszam do lektury poniższej recenzji, w której opowiem więcej o absolutnie wyjątkowej postaci, jaką był Lale Sokołow.
223. "Wspaniała planeta Ziemia i jej przyroda" Ignotofsky - ART EGMONT
Książki autorstwa Rachel Ignotofsky słyną nie tyle z treści, co z fenomenalnych ilustracji! Autorka wydała do tej pory dwie książki o słynnych kobietach - przodowniczkach w dziedzinie nauki i sportu. Tym razem postanowiła przybliżyć najmłodszym czytelnikom zagadnienia dotyczące naszej planety - Ziemi. Na początek powiem Wam jedno - ależ ta książka jest piękna! Jeśli chcecie zobaczyć i przeczytać o niej więcej, zapraszam do lektury poniższej recenzji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
273. "Zwyczajna kobieta" Anna Płowiec - recenzja przedpremierowa
Przepis na zwyczajne życie. Miłość, wierność, uczciwość, zaufanie, tolerancja czy przyjaźń to podstawowe składniki życia, zwłaszcza w związk...
-
Kochani! Przed nami święta Bożego Narodzenia - radosny czas spędzony w gronie najbliższych. Dlatego już dziś chciałabym życzyć Wam świąt pr...
-
W jednej z ostatnio przeczytanych książek znalazłam mądre zdanie, które brzmiało mniej więcej tak - marzenia należy spełniać, one nie spełn...
